#iamenought I AM ENOUGH - dlaczego nie musisz być idealna, żeby być wystarczająca?


Ile razy pomyślałaś, że powinnaś być jeszcze trochę lepsza? Bardziej pewna siebie, bardziej zorganizowana, bardziej cierpliwa. Że mogłabyś więcej osiągnąć, lepiej wyglądać, lepiej zadbać o innych, mądrzej podejmować decyzje. Że kiedyś, kiedy już wszystko poukładasz, nauczysz się więcej i spełnisz kolejne oczekiwania, wreszcie poczujesz, że jesteś wystarczająco dobra.
A co, jeśli ten moment nie musi nadejść w przyszłości? Co, jeśli nie musisz niczego udowadniać, żeby już dziś poczuć swoją wartość?
Żyjemy w świecie, w którym łatwo uwierzyć, że zawsze powinnyśmy być w drodze do jakiejś lepszej wersji siebie. Media społecznościowe pokazują nam cudze sukcesy, zawodowe osiągnięcia i starannie wybrane kadry codzienności. W pracy chcemy sprostać oczekiwaniom, w relacjach być obecne i wyrozumiałe, a wobec siebie często stawiamy wymagania, których nie postawiły byśmy żadnej bliskiej osobie. Nawet dbanie o siebie potrafimy zamienić w kolejne zadanie do wykonania.
W pewnym momencie rozwój przestaje być przyjemnością, a zaczyna przypominać próbę zasłużenia na własną akceptację. Każde osiągnięcie cieszy przez chwilę, po czym pojawia się kolejny cel. Każdy komplement przynosi odrobinę pewności siebie, ale czasem wystarczy jedna krytyczna uwaga, żeby znów zacząć kwestionować swoją wartość.
Właśnie dlatego tak ważne jest przesłanie I AM ENOUGH - jestem wystarczająca, jestem wystarczający.
I AM ENOUGH - przesłanie, które przypomina o tym, co naprawdę ważne
Inicjatywa społeczna #iamenough #WspieramNieOceniam, zapoczątkowana przez Fundację UNAWEZA Martyny Wojciechowskiej, zwraca uwagę na potrzebę samoakceptacji i budowania poczucia własnej wartości. Jej przesłanie jest proste, ale niezwykle ważne: nie musimy spełniać wszystkich oczekiwań świata, żeby zaakceptować siebie takimi, jakimi jesteśmy.
Jak podkreśla fundacja w opisie akcji I AM ENOUGH, miliony kobiet na całym świecie zastanawiają się, czy są wystarczająco piękne, mądre, szczęśliwe, zaradne i dobre w rolach, które pełnią. To pytanie nie dotyczy wyłącznie wyglądu. Dotyka znacznie głębszej potrzeby - poczucia, że jesteśmy wartościowe niezależnie od tego, jak oceniają nas inni.
Historia tej inicjatywy przypomina, że samoakceptacja nie zawsze przychodzi łatwo. Czasem jest efektem długiej drogi, doświadczeń i stopniowego uwalniania się od perfekcjonizmu. Ale nie trzeba czekać na przełomowy moment, żeby zacząć traktować siebie z większą życzliwością.
I AM ENOUGH nie oznacza, że nie mamy już nad czym pracować. Nie oznacza rezygnacji z ambicji, marzeń ani rozwoju. Oznacza coś znacznie ważniejszego: moja wartość nie zależy od tego, czy jestem idealna, czy osiągam więcej niż inni ani czy każdego dnia spełniam wszystkie oczekiwania.
Mogę się rozwijać i jednocześnie akceptować siebie. Mogę popełniać błędy i nadal być wartościową osobą. Mogę mieć gorszy dzień, zmienić zdanie, potrzebować odpoczynku i nie mieć odpowiedzi na każde pytanie.
Nie muszę wybierać między ambicją a życzliwością wobec siebie.
Samoakceptacja jako część wellbeing
W wellbeing coraz częściej mówimy o równowadze między ciałem, umysłem i emocjami. Dbamy o sen, ruch, regenerację, koncentrację i zdrowe nawyki. Uczymy się planować cele oraz świadomie organizować codzienność. Jest jednak jeszcze jeden element, bez którego trudno budować trwały dobrostan - relacja z samą sobą.
Możemy mieć świetnie zaplanowany dzień, a mimo to nieustannie czuć, że robimy za mało. Możemy osiągać kolejne cele, a jednocześnie nie umieć docenić własnej drogi. Możemy troszczyć się o wszystkich wokół, zapominając, że również potrzebujemy uwagi, odpoczynku i wsparcia.
Dlatego wellbeing nie powinien być kolejnym sposobem na udoskonalanie siebie za wszelką cenę. Powinien pomagać nam budować życie, w którym jest miejsce zarówno na rozwój, jak i akceptację tego, kim jesteśmy dzisiaj.
Czasem troska o siebie oznacza podjęcie nowego wyzwania. Innym razem oznacza zgodę na odpoczynek. Czasem potrzebujemy odwagi, żeby zrobić kolejny krok, a czasem - żeby przestać porównywać się z innymi i uznać, że nasza droga nie musi wyglądać tak samo jak ich.
Prawdziwa zmiana zaczyna się wtedy, gdy przestajemy traktować siebie jak projekt, który nieustannie wymaga poprawek, i zaczynamy traktować siebie jak człowieka, o którego warto dbać.
Wartość, której nie trzeba udowadniać
Przesłanie I AM ENOUGH wybrzmiało również podczas spotkania społeczności Elite Business Club, gdzie hasło stało się przypomnieniem, że można mieć ambicje, rozwijać biznes i sięgać po więcej, a jednocześnie doceniać siebie i to, co już udało się zbudować.

Założycielka naszej aplikacji wellbeing również zaangażowała się w promowanie tego przesłania w związku ze swoim członkostwem w Elite Business Club. Wierzymy, że rozmowa o dobrostanie powinna wykraczać poza codzienne rytuały i zdrowe nawyki. Powinna obejmować także to, jak myślimy o sobie, jak odnosimy się do własnych osiągnięć i jaką przestrzeń dajemy sobie na bycie sobą.
To szczególnie ważne w środowisku, w którym sukces często mierzy się wynikami, tempem działania i kolejnymi osiągnięciami. Łatwo wtedy zapomnieć, że za każdą zawodową rolą stoi człowiek - z własnymi emocjami, wątpliwościami, potrzebami i historią. Bo poczucie własnej wartości nie powinno zależeć wyłącznie od wyników, stanowiska czy uznania innych ludzi. Nie musimy najpierw osiągnąć sukcesu, żeby zasłużyć na szacunek. Nie musimy być zawsze silne i niezawodne, żeby być wartościowe. Nie musimy mieć wszystkiego pod kontrolą, żeby czuć, że jesteśmy na właściwej drodze.
Możemy chcieć więcej i jednocześnie doceniać to, co już mamy. Możemy się zmieniać, nie odrzucając siebie z przeszłości. Możemy po prostu być po swojej stronie.
Zacznij od sposobu, w jaki mówisz do siebie
Nie zawsze mamy wpływ na to, jak widzą nas inni. Mamy jednak szansę stopniowo zmieniać sposób, w jaki same siebie traktujemy.
Następnym razem, gdy coś Ci nie wyjdzie, spróbuj zauważyć, co do siebie mówisz. Czy pojawia się myśl, że znów nie dałaś rady, że powinnaś wiedzieć więcej albo że inni poradziliby sobie lepiej? Zatrzymaj się na chwilę i zastanów, jak odpowiedziałabyś przyjaciółce, która znalazła się w podobnej sytuacji.
Być może powiedziałabyś jej, że ma prawo popełniać błędy. Że jeden trudniejszy dzień nie przekreśla jej starań. Że nie musi wszystkiego wiedzieć i potrafić, żeby być wartościową osobą.
Spróbuj dać sobie takie samo wsparcie.
Możesz uczynić z tego mały codzienny nawyk. Wieczorem przypomnij sobie jedną rzecz, z której jesteś zadowolona - niekoniecznie wielki sukces, ale coś, co zrobiłaś w zgodzie ze sobą. Zapisz myśl, którą chcesz zabrać w kolejny dzień, albo wybierz afirmację, która przypomni Ci o Twojej wartości. Możesz również wykorzystać aplikację wellbeing, aby wracać do swoich intencji i budować regularne chwile refleksji.
Nie chodzi o to, żeby każdego dnia czuć się pewnie i mieć do siebie wyłącznie pozytywne myśli. Chodzi o to, żeby nawet w chwilach zwątpienia nie zapominać o własnej wartości.
Być może właśnie od tego zaczyna się prawdziwa troska o siebie.
Nie od kolejnego celu. Nie od próby bycia najlepszą we wszystkim. Nie od czekania na dzień, w którym wreszcie będziesz z siebie całkowicie zadowolona.
Od decyzji, że już dziś możesz traktować siebie z większą życzliwością.
I AM ENOUGH. Jestem wystarczająca. Jestem wystarczający. Nie dlatego, że jestem idealna lub idealny, ale dlatego, że moja wartość nie wymaga codziennego udowadniania.
Jeśli to przesłanie jest Ci bliskie, poznaj historię inicjatywy I AM ENOUGH Fundacji UNAWEZA i przekaż je dalej. Czasem jedno zdanie, wypowiedziane we właściwym momencie, może stać się początkiem ważnej rozmowy - z innymi ludźmi, ale przede wszystkim z samą sobą.

